O uczuciach i emocjach dzieci.

Dzieci też mają emocje. To niby oczywiste, a jednak… czy w szkolnej i domowej codzienności zawsze o tym pamiętamy?

Najmłodsi często nie są świadomi swoich uczuć, nie potrafią ich nazwać, a przecież właśnie od tej umiejętności zaczyna się rozwój inteligencji emocjonalnej.

Jak często – my, dorośli, rodzice i nauczyciele – rozmawiamy z dzieckiem o uczuciach? Jak często pytamy: „Co czujesz?”, zamiast tylko: „Co się stało?”? Rozmowy o emocjach to nie fanaberia – to podstawa zdrowego rozwoju. Dzięki nim dziecko uczy się rozumieć siebie, a później także innych. Zyskuje empatię wobec rówieśników i troskę wobec siebie. Najlepiej, gdy dom i szkoła idą tu ramię w ramię – bo zarówno rodzice, jak i nauczyciele mają ogromne możliwości, by wspierać dzieci w odkrywaniu uczuć. I to nie tylko poprzez zwykłe rozmowy 🙂.

Emocje w codzienności dziecka

Jak to wygląda w praktyce?
– Maluch złości się, gdy nie może samodzielnie zawiązać butów. To nie kaprys, lecz frustracja i poczucie bezradności.
– Płacze w przedszkolu, gdy rodzic wychodzi. To smutek, tęsknota, czasem także lęk przed rozstaniem.
– Krzyczy, gdy ktoś zabiera mu zabawkę. To nie tylko złość, ale i poczucie niesprawiedliwości.

Każda z tych reakcji niesie ważną informację o świecie dziecka. Tyle że ono samo nie zawsze wie, jak je nazwać. I tu wkracza rola dorosłego.

Dlaczego to takie ważne?

Dziecko, które uczy się rozpoznawać emocje, lepiej radzi sobie w grupie, szybciej znajduje przyjaciół i rzadziej reaguje agresją. Rozumiejąc siebie, łatwiej rozumie też innych. To nie są puste słowa – psychologowie od lat podkreślają, że rozwój emocjonalny ma ogromny wpływ zarówno na sukces szkolny, jak i na przyszłe życie.

Jak możemy pomóc dzieciom?

Nazywaj emocje: „Widzę, że jesteś zdenerwowany, bo nie wyszło ci zadanie”.
Daj przyzwolenie na uczucia: „Masz prawo być smutny, to normalne”.
Pokaż drogę: „Możesz narysować swoją złość albo powiedzieć, co ci przeszkadza”.
Bądź przykładem: mów o własnych emocjach – „Jestem zmęczony, potrzebuję odpoczynku”.

Narzędzia, które pomagają

Rodzice i nauczyciele nie są w tym zadaniu sami. Warto sięgać po dostępne książki, gry czy karty pracy, które uczą dzieci rozpoznawania emocji w atrakcyjny i naturalny sposób. To świetne wsparcie w codziennej rozmowie o uczuciach. Poniżej mam dla Was kilka propozycji takich narzędzi.

https://psychologiadziecka.org/gry-rozwojowe/gra-planszowa-karty-samooceny-i-samopoznania

https://emocjedziecka.pl/grami-i-emocje-odkrywamy-ucze-sie-wyrazac-emocje-gra-planszowa

https://tantis.pl/kalejdoskop-emocji-dla-mlodziezy-p2900363?ad=110970860524&cd=11143467350&gad_source=1&kd=&utm_campaign=DSA&utm_medium=cpc_dsa&utm_source=google

https://przygodycudakow.pl/

A na koniec – mit do obalenia!

Często słyszymy, że dzieci „nie mają prawdziwych problemów, więc ich emocje są błahe”. To nieprawda. Dla dziecka każda emocja jest realna i poważna – nawet jeśli dla nas powód wydaje się błahy. Jeśli nauczymy się traktować uczucia najmłodszych poważnie, damy im najcenniejszy dar: poczucie bezpieczeństwa i przekonanie, że są ważne.

Każda emocja dziecka to wiadomość, której warto wysłuchać.

Podobne wpisy